WIADOMOŚCI BIZNESOWE
Adam Glapiński prezes NBP otrzymał ponad 500 tys. zł premii i nagród w 2018 roku – raport NIK
[ad_1]
Ponad pół miliona złotych – to łączna kwota premii i nagród, które w ubiegłym roku otrzymał prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. Tak wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli, która przeprowadziła kontrolę w banku centralnym.
Kontrolą NIK objęty został 2018 rok oraz wcześniejsze działania, które miały wpływ na przygotowanie, uchwalenie i realizację założeń polityki pieniężnej w ubiegłym roku, a także skutki działań występujące po 2018 roku.
Kontrolerzy przyjrzeli się także wynagrodzeniom pracowników banku centralnego.
Nagrody i premie
Jak podano, NBP wydał na wynagrodzenia w ubiegłym roku 544 miliony złotych, czyli o 57 milionów złotych (11,7 procent) więcej niż w 2017 roku. Łączny limit kosztów wynagrodzeń wraz z narzutami nie został przekroczony.
Z raportu NIK wynika, że łączna kwota wypłaconych premii wyniosła 83 miliony złotych, natomiast nagród z funduszu pozostającego w dyspozycji Prezesa NBP 9,1 miliona złotych, a nagród z funduszu pozostającego w dyspozycji dyrektorów departamentów i jednostek organizacyjnych – 8,2 miliona złotych.
Na liście osób, które otrzymały premie i nagrody znalazł się między innymi prezes Narodowego Banku Polskiego. „W 2018 roku Prezes NBP otrzymał 202 705 złotych premii i 304 200 złotych nagród” – czytamy we wnioskach pokontrolnych. Łącznie daje to kwotę 506 905 złotych. Jak dodano, wysokość premii i nagród dla Prezesa i wiceprezesów NBP reguluje uchwała z 2004 roku.
Prezes Adam Glapiński w 2018 roku zarobił łącznie prawie 710 tysięcy złotych brutto (ponad 59 tysięcy złotych miesięcznie). W tej kwocie uwzględniono: „wynagrodzenie zasadnicze/chorobowe/zasiłki, premie, nagrody, nagrody jubileuszowe, dodatkowe wynagrodzenie roczne”. Z informacji opublikowanych wcześniej przez bank centralny wynika, że łączne zarobki prezesa NBP były najwyższe w 2015 roku gdy prezesem był Marek Belka. Wynosiły wówczas 800 tysięcy złotych rocznie – to prawie 67 tysięcy złotych miesięcznie.
„To jest bardzo przykre”
Na temat nagród dla prezesa Adama Glapińskiego mówił w środę w rozmowie z TVN24 Marcin Horała z Prawa i Sprawiedliwości. – Trudno mi mówić o szoku, bo są one mniej więcej tej kategorii, co były zawsze. Ciężko mi tu ingerować w tenże niezależny organ (NBP – red.) – powiedział poseł.
– Ciężko mi się na ten temat wypowiadać – dodał. – Nie specjalizuję się w kwestiach związanych z NBP i jest to niezależna instytucja – najlepiej pytać o to rzecznika, czy prezesa NBP – stwierdził Horała.
Tymczasem zdaniem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej z PO-KO, „to jest bardzo przykre”. – Narodowy Bank Polski to była chluba naszego kraju, byliśmy z tego dumni, byliśmy dumni z poszczególnych prezesów, a przyszła osoba, która traktuje to jak prywatny folwark. Te ogromne premie – tak naprawdę niczym nieuzasadnione – są obrazą dla społeczeństwa – stwierdziła.
– Są ludzie, którzy mają prawo do niebotycznych wynagrodzeń, a są tacy, którzy muszą się temu przyglądać i nie mają prawa protestować. Wielki skandal i to jest zaprzeczenie słów prezesa Kaczyńskiego, bo okazuje się, że Prawo i Sprawiedliwość do polityki idzie tylko i wyłącznie dla pieniędzy – oceniła Kidawa-Błońska.
[ad_2]
Source link
