WIADOMOŚCI BIZNESOWE
Juan najsłabszy od ponad 10 lat. Donald Trump oskarża Chiny o manipulację walutą
[ad_1]
Juan spadł w poniedziałek do najniższego poziomu względem dolara amerykańskiego od ponad 10 lat. Zdaniem prezydenta USA Donalda Trumpa, to „manipulacja walutą”. Z kolei inwestorzy obawiają się o dalszą eskalację wojny handlowej między Pekinem a Waszyngtonem.
Za chińska walutę w poniedziałek trzeba było zapłacić ponad 7 dolarów. To poziom niewidziany od kryzysu finansowego w 2008 roku.
Wojna handlowa
Do sytuacji na rynku walutowym na Twitterze odniósł się prezydent USA Donald Trump. „Chiny obniżyły cenę swojej waluty do niemal historycznie niskiego poziomu. To nazywa się manipulacja walutą” – napisał.
„Słyszycie w Rezerwie Federalnej? To poważne naruszenie, które z czasem mocno osłabi Chiny!” – dodał.
China dropped the price of their currency to an almost a historic low. It’s called “currency manipulation.” Are you listening Federal Reserve? This is a major violation which will greatly weaken China over time!
— Donald J. Trump (@realDonaldTrump) August 5, 2019
Kurs juana nie jest ustalany rynkowo tylko jest pod kontrolą chińskiego banku centralnego, który w każdy dzień roboczy ustala kurs referencyjny. W odniesieniu do niego wartość juana może dziennie wahać się o 2 procent w górę i w dół. Chiński bank centralny w poniedziałek ustalił kurs referencyjny na poziomie 6,92 juana za dolara, co było najniższą wartością na tej parze od grudnia ubiegłego roku.
Notowania pary CNY/USD:
Bank centralny podkreślił, że jest w stanie utrzymać juana na „rozsądnym i zrównoważonym” poziomie. Jak dodano w oświadczeniu, poniedziałkowy poziom wynikał głównie „z protekcjonizmu i nowych taryf wobec Chin”.
W czwartek prezydent USA zapowiedział bowiem na Twitterze, że 1 września nałoży kolejne, 10-procentowe cła na chińskie towary eksportowe o wartości 300 miliardów dolarów. W piątek rzeczniczka chińskiej dyplomacji oświadczyła, że jeśli Stany Zjednoczone wprowadzą nowe cła na chińskie towary, Pekin będzie zmuszony na to odpowiedzieć. – ChRL nie chce wojny handlowej, ale się jej nie boi – oświadczyła.
Spadki na Wall Street
Zapowiedzi kolejnych ceł budzą obawy inwestorów.
Indeks S&P500 pod koniec poniedziałkowych notowań na Wall Street tracił ponad 3 procent. Czerwień obserwowaliśmy również w przypadku indeksu Nasdaq Composite – blisko 4 procenty w dół, a także Dow Jones Industrial, który również tracił ponad 3 procent. Tym samym poniedziałkowa sesja będzie szóstą spadkową z rzędu.
Rykoszetem „dostał” także złoty, który tracił na wartości względem głównych walut. – Jest to kwestia całkowicie globalna. Widzimy wzrost napięć handlowych. To jest w zasadzie taka piłeczka pingpongowa. Raz mamy porozumienie, jest lepiej, z drugiej strony za chwilę jak tylko jest trochę lepiej, to Donald Trump, który wie, że ma ponad rok kampanii wyborczej i musi rozgrywać różne grupy wyborców (…) – mówił w programie „Bilans” w TVN24 BiS dr Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB.
– To jest niebezpieczna gra, dlatego że mamy 10-letni cykl koniunkturalny, był długi okres prosperity, a teraz widzimy od kilkunastu miesięcy, że światowy przemysł słabnie – dodał.
[ad_2]
Source link
