WIADOMOŚCI BIZNESOWE
Przeciętne wynagrodzenie w lipcu. Nowe dane GUS
[ad_1]
Przeciętne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w lipcu 2019 roku wyniosło 5182,43 złotych – podał we wtorek Główny Urząd Statystyczny. Oznacza to wzrost o 7,4 procent w stosunku do lipca ubiegłego roku.
GUS poinformował także, że zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw rok do roku wzrosło o 2,7 proc., do prawie 6,4 miliona. Dane urzędu – zarówno w stosunku do wynagrodzeń, jak i zatrudnienia – odnoszą się do przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 pracowników.
Wtorkowe informacje ocenił Piotr Piękoś z Banku Pekao. – Z jednej strony mieliśmy najpewniej do czynienia z odbiciem dynamiki płac w górnictwie, mocno zaniżonej w czerwcu przez wysoką bazę odniesienia z poprzedniego roku, zaś z drugiej strony dynamika płac w przetwórstwie prawdopodobnie istotnie wzrosła za sprawą pozytywnego wpływu kalendarza (jeden dzień roboczy więcej niż przed rokiem) – wyjaśnił Piękoś.
Według niego, mimo nieco wyższego od oczekiwań odczytu, lipcowe dane o płacach potwierdzają ustabilizowanie się dynamiki wynagrodzeń.
– W średnim terminie oczekujemy stopniowego wygasania presji płacowej (podwyżek – red.) wraz ze stopniowym normowaniem się problemu niedoborów kadrowych w krajowych firmach – ocenił analityk.
Piękoś odniósł się też do rocznej dynamiki zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw. – W ujęciu miesięcznym liczba etatów zanotowała w lipcu wzrost jedynie o ok. 3 tys., co jest najniższym wzrostem w lipcu od 2013 roku – podkreślił. Dodał, że dane potwierdzają wyhamowywanie „trendu wzrostowego zatrudnienia w warunkach coraz bardziej ograniczonych zasobów wolnej siły roboczej i przy jednoczesnym osłabieniu popytu na pracę w konsekwencji spowalniającej gospodarki”.
Wskazał, że lipcowe dane z rynku pracy nie mają większego znaczenia w kontekście krajowej polityki pieniężnej. – W naszym scenariuszu bazowym niezmiennie zakładamy, że stopy procentowe NBP pozostaną na obecnym poziomie co najmniej do końca 2020 r. – podsumował.
Dynamika wynagrodzeń odbiła po słabym czerwcu i wzrosła do 7,4%. Spodziewamy się stabilizacji w kolejnych miesiącach. Tendencje wzrostowe np. w przemyśle i usługach równoważyć będzie niższy wzrost w budownictwie, szczególnie widoczny w przypadku prac infrastrukturalnych. pic.twitter.com/oBHeFjgTxV
— ING Economics Poland (@ING_EconomicsPL) 20 sierpnia 2019
Efekt odreagowania
Jakub Rybacki z ING Banku Śląskiego zauważył, że dynamika wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw wzrosła w lipcu z 5,3 proc. do 7,4 proc. rdr, powyżej rynkowych prognoz (7,2 proc.).
Jak ocenił, „silniejszy wynik” to najprawdopodobniej efekt odreagowania w sektorze przemysłowym po bardzo słabym czerwcu, gdzie negatywną rolę odegrały efekty kalendarzowe oraz przestoje w pracach z uwagi na wysoką temperaturę.
Według ekonomisty w kolejnych miesiącach dynamika płac powinna dalej oscylować w okolicach 7-8 proc. rok do roku, „chociaż w sierpniu wynik kształtować się będzie w dolnej granicy przedziału”.
Rybacki odniósł się też do dynamiki dotyczącej wzrostu zatrudnienia.
– Tendencja spadkowa w kolejnych miesiącach będzie kontynuowana – ocenił ekspert.
Zwrócił uwagę, że w ostatnim kwartale obserwujemy m.in. wyraźny spadek liczb ofert pracy publikowanych przez urzędy pracy, spada odsetek przedsiębiorstw przemysłowych skarżących się na problem z pozyskaniem pracownika. – Wcześniej w Polsce tendencja ta była stabilna, wbrew spadkom w regionie czy strefie euro – podkreślił.
[ad_2]
Source link
