Connect with us
img

Selected News

Uroki Monte Carlo – TVN24 BiS z wizytą w Monako

Nikt tu się nie spieszy i nie narzeka. Stolica luksusu nie tylko dla milionerów

WIADOMOŚCI BIZNESOWE

Uroki Monte Carlo – TVN24 BiS z wizytą w Monako

[ad_1]

Symbol bogactwa, luksusu i ryzyka. Casino de Monte-Carlo ma ponad 160 lat i wciąż przyciąga śmiałków chcących ograć kasyno. O legendarnej już atrakcji Monako i samym księstwie opowiada Michał Sznajder.

Otwarcie kasyna było przełomowym momentem w historii Monako. Dzięki wpływom z gier hazardowych podupadające w połowie XIX wieku księstwo było w stanie znacznie poprawić swoją sytuację finansową. Był to impuls, która przyczynił się do rozkwitu Monako i był początkiem ery luksusu w tej nadmorskiej miejscowości.

Co ciekawe, obywatele Monako mogą zobaczyć Casino de Monte-Carlo tylko w filmach. Nie mogą nie tylko grać w kasynie, ale nie mogą do niego nawet wejść. Goście najpierw muszą udowodnić, że są obcokrajowcami.

Luksus, jachty i rajdy

Kasyno jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc, w dużej mierze dzięki temu, że regularnie pojawia się w filmach. Słynny James Bond był gościem Casino de Monte-Carlo trzy razy, a do tego w ostatnim czasie kręcono tu około 50 innych produkcji filmowych.

Obcokrajowcy, jeśli mają ochotę i odpowiednią kwotę, mogą przejść do sali prywatnej i zagrać, podobnie jak James Bond w Golden Eye, w bakarat.

W porcie Monako cumują też najdroższe jachty na świecie. Można tu zobaczyć jedną z najdroższych jednostek na świecie – jacht należący do rosyjskiego oligarchy wart prawie 2 miliardy dolarów. Należąca do Rosjanina Andrieja Mielniczenki jednostka ma 150 metrów długości i trzy maszty o wysokości prawie 100 metrów.

 

Kolejna ikona Księstwa Monako to rajdy samochodowe. Za zgodą księcia w 1911 roku odbył się pierwszy rajd. Etapowy, ale z metą w Monako. Był to najstarszy wyścig samochodowy na świecie.

Monako znajduje się w kalendarzu Formuły 1 i jest to jedyne Grand Prix F1, na które nie trzeba kupować biletów. Najlepszymi miejscami są balkony hotelowe z widokiem na trasę przejazdu, choć ceny szybują pod koniec maja o 200-300 proc.

Jeśli ktoś ma swoją łódź, może przybić do mariny i bezpośrednio ze swojego jachtu śledzić zmagania najlepszych kierowców. Choć i tu ceny rosną. Mówi się, że podczas Grand Prix, przycumowanie w pierwszym rzędzie wiąże się z dodatkową opłatą ok. 1 miliona dolarów, a miejsca te są wyprzedane na najbliższe kilka lat.



[ad_2]

Source link

Continue Reading
You may also like...

More in WIADOMOŚCI BIZNESOWE

To Top
error: Content is protected !!