Szef amerykańskiej grupy biznesowej, która reprezentuje 14 tysięcy firm, w tym Exxon Mobil, Pfizer i Toyota Motor, wezwał urzędników wyższego szczebla do rozważenia odsunięcia Donalda Trumpa od władzy jeszcze przed 20 stycznia. To efekt zamieszek na Kapitolu wywołanych przez zwolenników obecnego prezydenta.KONGRES ZNÓW PRACUJE. OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE Jay Timmons, szef amerykańskiego Krajowego Stowarzyszenia Producentów, powiedział, że Trump „podżegał do przemocy, próbując utrzymać władzę, a każdy wybrany przywódca, który go broni, łamie przysięgę wobec Konstytucji i odrzuca demokrację na rzecz anarchii. Wiceprezydent (Mike) Pence, który został ewakuowany z Kapitolu, powinien poważnie rozważyć współpracę z gabinetem w celu powołania 25. poprawki w celu zachowania demokracji”.25. poprawka do Konstytucji Stanów Zjednoczonych przewiduje możliwość pozbawienia prezydenta Stanów Zjednoczonych władzy, jeśli większość członków jego gabinetu – pod kierunkiem wiceprezydenta – dojdzie do wniosku, że prezydent jest niezdolny do sprawowania tego urzędu. O takiej opinii musi pisemnie zostać poinformowany Kongres, władzę niezwłocznie przejmuje w takim przypadku wiceprezydent. Prezydent może jednak zaprotestować, a wtedy, jeśli wiceprezydent i gabinet to zakwestionują, ostateczną decyzję podejmuje Kongres.Donald Trump ma niecałe dwa tygodnie do końca urzędu, 20 stycznia ma dojść do zaprzysiężenia prezydenta-elekta Joe Bidena.Biznes o zamieszkach na KapitoluAgencja Reutera zwróciła uwagę, że inne organizacje biznesowe również wydały zdecydowane oświadczenia, ale nie poszły tak daleko jak grupa producentów. Business Roundtable, grupa zrzeszająca setki dużych firm, stwierdziła, ze „chaos rozwijający się w stolicy kraju jest wynikiem bezprawnych wysiłków zmierzających do obalenia zgodnych z prawem wyników demokratycznych wyborów”. Organizacja wezwała Trumpa i „wszystkich urzędników do położenia kresu chaosowi i ułatwienia pokojowego przekazania władzy”.Zdaniem Tima Cooka, dyrektora generalnego Apple, „osoby odpowiedzialne za to powstanie przeciw władzy powinny zostać pociągnięte do odpowiedzialności”.Protestujący wdarli się do budynku Kongresu- Nasi wybrani liderzy mają obowiązek wezwać do zaprzestania przemocy, zaakceptować wyniki i tak jak nasza demokracja od setek lat, wspierać pokojowe przekazanie władzy. Nadszedł czas, aby zjednoczyć się i wzmocnić naszą wyjątkową więź – powiedział prezes JPMorgan Chase Jamie Dimon.Z kolei Steve Schwarzman, szef Grupy Blackstone i sojusznik Trumpa, wyraził przerażenie całą sytuacją. „Powstanie przeciw władzy po dzisiejszych wypowiedziach prezydenta, jest przerażające i stanowi obrazę dla demokratycznych wartości, które są nam drogie jako Amerykanom. Jestem zszokowany i przerażony próbą podważenia naszej konstytucji przez ten tłum” – powiedział w oświadczeniu.Mark Zuckerberg, dyrektor generalny Facebooka, stwierdził, że przywódcy polityczni powinni dawać przykład. „Potrzebujemy, aby nasi przywódcy polityczni dawali przykład i stawiali naród na pierwszym miejscu. Usunęliśmy ostatnie nagranie wideo prezydenta Trumpa, w którym wyraża poparcie dla ludzi powodujących przemoc. Traktujemy tę sytuację jako nagły wypadek” – powiedział Zuckerberg w wewnętrznej wiadomości przekazanej wcześniej przez Axios i potwierdzonej przez przedstawiciela firmy.Władze Facebooka przekazały, że usunęły nagranie, ponieważ film „raczej przyczynia się do wzrostu, niż zmniejsza ryzyko mającej miejsce przemocy”. Kilka godzin później Facebook poinformował, że zablokował profil Donalda Trumpa na 24 godziny.”Przemoc w Kapitolu nie odzwierciedla tego, kim jesteśmy jako naród. Koniecznie musimy zjednoczyć się jako kraj i wzmocnić wartości i ideały, które nas jednoczą” – napisała na Twitterze Mary Barra, prezes General Motors. Do zakończenia ataków na Kapitol i demokrację wzywał Thomas Donohue, dyrektor generalny Izby Handlowej Stanów Zjednoczonych.Na wydarzenia w USA spokojnie reaguje dolar amerykański, który nieznacznie umacnia się względem euro.Źródło zdjęcia głównego: EPA/MICHAEL REYNOLDS


Source link