WIADOMOŚCI BIZNESOWE
Wybory parlamentarne 2019. Koszt obietnic wyborczych PiS, KO, PSL
Zmiany w wyliczaniu składek ZUS, podwyżka płacy minimalnej, czy dodatkowe świadczenia dla emerytów. To tylko niektóre obietnice wyborcze, o których usłyszeliśmy w ostatnich dniach. Ile to jednak wszystko kosztuje? Sprawdzamy, co na ten temat mówią politycy.
Prawo i Sprawiedliwość opublikowało w sobotę na swojej stronie internetowej program wyborczy pod tytułem „Polski model państwa dobrobytu”. Ponad 200-stronnicowy dokument podzielony jest na rozdziały poświęcone między innymi polityce społecznej i ochronie zdrowia, edukacji, ochronie środowiska i polityce zagranicznej.
Koszt obietnic
Dziennikarze dopytywali w poniedziałek na konferencji prasowej o koszty tych zapowiedzi. Zastępca rzecznika Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel odpowiedział, że dokument zaprezentowany przez PiS to „program wyborczy, a nie projekt budżetu na następne lata”.
– Wszystkie wyliczenia znajdą się już na etapie projektowania poszczególnych ustaw, tam w sposób oczywisty (…) będą wskazane źródła finansowania. Te źródła będą w większości budżetowe, bo mówimy o programie, który będzie realizowany przez rząd – powiedział.
Ponad 6 miliardów złotych – tyle ma kosztować przedsiębiorstwa podwyżka płacy mi… zobacz więcej »
Fogiel powiedział, że źródła zostały policzone. – Wiemy, jaka jest ściągalność podatków, wiemy co nam się udało w tym zakresie zrobić do tej pory, o ile więcej tych podatków wpływa, wiemy, ile dzięki temu zyskują między innymi samorządy, mamy prognozy, jak będzie wzrastać polska gospodarka, to wszystko przekłada się na wpływy budżetowe – mówił zastępca rzecznika.Dziennikarze zwracali uwagę, że wszystkich tych prognoz nie ma w programie PiS i nie sposób stwierdzić, z czego mają być finansowane ich obietnice wyborcze. – Źródłem finansowania tego będą dochody budżetowe, to jest program wyborczy Prawa i Sprawiedliwości, a nie tabelka w Excelu – odpowiedział Fogiel.Dopytywany, czy na pewno po wyborach nie będzie podwyżki podatków, zastępca rzecznika PiS zapewnił, że jeśli wyborcy obdarzą PiS zaufaniem, to politycy PiS będą realizowali „wszystko, co jest zapisane w programie”. – Tam nic o podnoszeniu podatków nie ma – podkreślił Fogiel.
Na temat kosztów obietnic Koalicji Obywatelskiej w środę w „Rozmowie Piaseckiego” w TVN24 mówiła przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer.- Zależy nam na tym, żeby Polacy byli aktywni zawodowo, zależy nam na tym żeby zarabiali godnie – podkreśliła Lubnauer. Dodała, że program KO kosztuje około 30 miliardów złotych, ale – zaznaczała – „ma to działanie silnie prorozwojowe”.
Składki ZUS
Lubnauer przypomniała, że hasłem programu wyborczego Koalicji Obywatelskiej są „wyższe płace, niższe podatki”. Jedna z propozycji KO zakłada, że składki ZUS dla małych firm będą liczone od płacy minimalnej.
Przewodnicząca Nowoczesnej mówiła także o tym w poniedziałkowej rozmowie z TVN24.
– Nie wiem, kto doradza panu prezesowi Kaczyńskiemu, ale to nie są dobrzy ekonom… zobacz więcej »
– Koalicja Obywatelska wykłada kawę na ławę, mówimy wprost: najmniejsi przedsiębiorcy zapłacą ZUS taki, jak płaci osoba, która zarabia najniższą krajową. W związku z tym, to oznacza obecnie około 200 złotych mniej niż zapłacą za czasów PiS-u – podkreśliła Katarzyna Lubnauer.
Obecnie kwota składek odprowadzanych do ZUS jest wyliczana na podstawie średniego wynagrodzenia prognozowanego w ustawie budżetowej.
Co ważne, Prawo i Sprawiedliwość również proponuje zmiany w tej kwestii. – Dla małych i średnich przedsiębiorstw jeszcze jedna z tych dużych wiadomości (…) otóż po wprowadzeniu małej działalności gospodarczej, czyli od przychodu, idziemy w kierunku liczenia ZUS-u od dochodu i takiego zagwarantowania, żeby było łatwiej tym, którzy mają niższe dochody, którzy się rozkręcają, inwestują – zapowiedział premier Mateusz Morawiecki podczas konwencji wyborczej partii w Lublinie.
Jeszcze inną propozycję ma Koalicja Polska, czyli projekt skupiony wokół Polskiego Stronnictwa Ludowego. – Proponujemy żeby dla samozatrudnionych ZUS po 25 latach składek mógł być dobrowolny, żeby mogli ewentualnie przejść na ryczałtową składkę wtedy, kiedy mają okresowe trudności – mówił w rozmowie z TVN24 Marek Sawicki z PSL.
Dopytywany o koszt programu PSL, Sawicki podkreślił, że „propozycje, jeśli chodzi o kwestie związane z ZUS-em są neutralne”. – Dlatego że podatek przychodowy, który byłby wprowadzony w pełni rekompensuje ubytki ZUS-u i ubytki podatku dochodowego, a jednocześnie zwalnia przedsiębiorstwa z tego ciężaru administracyjnego – tłumaczył.
Przedstawiciel ludowców nie podał, ile ma kosztować program wyborczy Koalicji Polskiej.
